ŹRÓDŁA TOKSYN

RUCH SAMOCHODOWY

Szybki rozwój motoryzacji na początku lat dziewięćdziesiątych spowodował wzrost degradacji środowiska. Spaliny samochodowe, mikrocząstki gumy z opon, z okładzin hamulców tworzą charakterystyczne zapylenie w miejscach o dużym ruchu. Silniki spalinowe emitują związki metali ciężkich, głównie cynę oraz cynk. Jeszcze 1020 lat temu głównym problemem był ołów obecny w etylinie. Oceniano, że samochody emitowały rocznie nawet 500 tysięcy ton ołowiu. Obecnie dzięki powszechnemu zastosowaniu benzyny bezołowiowej to zagrożenie znacznie zmalało. Ilość ołowiu przedostającego się do powietrza ze spalin samochodowych w skali globalnej była i jest znikoma w porównaniu z ilością, która znajduje się w środowisku z przyczyn naturalnych. Jednak na gęsto zaludnionych terenach przemysłowych zaobserwowano zwiększoną zawartość ołowiu.

Obszary najbardziej narażone na zanieczyszczenia motoryzacyjne znajdują się w pobliżu dróg, szczególnie w miastach. Uważano, że problem zanieczyszczania środowiska przez spaliny samochodowe rozwiążą katalizatory. Jednak w powietrzu nad jezdnią i w pyłach ulicznych stwierdzono obecność platyny emitowanej właśnie przez katalizatory. Są to obecnie ilości niewielkie, ale rosnące. Toksyczność ołowiu jest dobrze udokumentowana i znana od dawna, dlatego zależności pomiędzy ilością spalanej benzyny ołowiowej a stężeniem ołowiu w powietrzu, glebie i roślinach oraz np. krowim mleku były intensywnie badane.

Jak oddziałuje na organizm ludzki platyna? Informacje na ten temat pochodzą z badań prowadzonych u ludzi pracujących w przemyśle chemicznym, gdzie stosowano katalizatory platynowe. Wiadomo, że sole platyny są silnymi alergenami, działają toksycznie na płód i powodują uszkodzenia nerek. Na szczęście ilość platyny na drogach i w ich najbliższych okolicach nie jest jeszcze na tyle wysoka, aby mogła stanowić dla nas zagrożenie.

ZANIECZYSZCZENIA ORGANICZNE: PESTYCYDY
ORAZ DIOKSYNY


Rozwój przemysłowy po II wojnie światowej doprowadził do gwałtownego upowszechnienia syntetycznych związków przeznaczonych do zwalczania insektów, gryzoni czy chwastów. Chemikalia te projektowano tak, aby utrzymywały się długo w środowisku i miały szkodliwe działanie na docelowe gatunki szkodników, a równocześnie nie uszkadzały pozostałych organizmów. Niestety, historia takich substancji, jak pestycydy, pokazała ich niszczące działanie na wszystkie organizmy. Pestycydy były używane w wielkich ilościach i rozpylane na dużych obszarach. Następnie spłukiwane z deszczem trafiały do wód powierzchniowych, rzek i mórz.

Dlaczego pestycydy i dioksyny są tak niebezpieczne? Można wymienić przynajmniej kilka powodów:

1. Związki te trudno się rozkładają i długo pozostają w środowisku.

2. Są mało lotne, wolno parują. Po dostaniu się do atmosfery są unoszone przez prądy powietrzne i opadają tysiące kilometrów od miejsca emisji, np. w Antarktyce. Im zimniejszy klimat, tym trudniej parują i rozkładają się, przez co akumulują się głównie w północnych krajach naszego globu.

3. Słabo rozpuszczają się w wodzie, a dobrze w tłuszczach. Akumulują się więc w tkankach tłuszczowych organizmów żywych (ryb morskich), przez co w miarę posuwania się w górę łańcucha pokarmowego ich stężenie rośnie.

4. Szkodzą organizmom żywym nawet w bardzo małych stężeniach, zaburzają działanie układu hormonalnego (tarczycy), upośledzają układ odpornościowy, przyczyniają się do powstawania nowotworów, zakłócają procesy uczenia się i prawidłowego rozwoju. Na negatywne działanie zanieczyszczeń organicznych najbardziej narażone są najmłodsze dzieci i kobiety, a ich skutki mogą się ujawnić dopiero w następnym pokoleniu.

ANTYBIOTYKI

Pierwsze dawki penicyliny otrzymali alianccy żołnierze w czasie drugiej wojny światowej. Minęło pół wieku i produkcja antybiotyków na świecie oceniana jest na 100200 tysięcy ton rocznie, z czego większość otrzymują zwierzęta. Antybiotyki to współczesna "broń biologiczna", trwa więc wyścig między tempem wprowadzania nowych związków a uodparnianiem się bakterii. Lekarze i weterynarze rzadko zdają sobie sprawę z ekologicznych skutków stosowania antybiotyków. Odchody zwierząt, w których są resztki antybiotyków, stosowane jako nawóz zmieniają profil bakterii w glebie oraz w wodach strumieni i jezior. W środowisku rozwijają się szczepy bakterii opornych i bardziej zjadliwych. Rośnie liczba infekcji, w stosunku do których medycyna jest bezsilna, a jedną z przyczyn tego wzrostu jest nadużywanie antybiotyków o szerokim spektrum działania.

"CHOROBA MALARZY"

W wielu krajach europejskich, wśród dużych grup pracowników produkujących farby i wykonujących prace malarskie przy pomocy farb rozpuszczalnikowych, stwierdzano zespół objawów zwany "syndromem rozpuszczalnikowym" lub "chorobą malarzy". Objawy lekkiego zatrucia niewiele różnią się tu od stanu upojenia alkoholowego, natomiast ciężkie przypadki są podobne do obrazu choroby Alzheimera. Remont domu i malowanie mieszkania to częste przyczyny zatruć używanymi przy tej okazji chemikaliami. Zatrucie farbami i lakierami zawierającymi szkodliwy dla ludzi benzen i nitrobenzen wywołuje ból głowy i mdłości.

ALUMINIUM TO NEUROTOKSYNA

Kiedyś uważano, że aluminium jest pierwiastkiem obojętnym dla zdrowia, ale obecnie jego toksyczność nie budzi już żadnych wątpliwości. Rola aluminium interesuje naukowców od ponad 100 lat. Badania epidemiologiczne pokazały więcej przypadków choroby Alzheimera w rejonach o wysokim stężeniu aluminium w wodzie wodociągowej (np. w Edynburgu). Aluminium dostarczane jest też z żywnością, a jego główne źródła to: proszek do pieczenia, związki przeciw-zbrylające oraz emulgujące, niektóre leki, herbata (z cytryną), warzywa liściaste (sałata, liście pietruszki). Większa ilość aluminium może się dostać do organizmu w wyniku gotowania kwaśnych potraw w aluminiowych garnkach. Dlatego konieczna jest wymiana garnków aluminiowych na stalowe.

DODATKI DO ŻYWNOŚCI

Do konserwowania mięsa czy ryb od wieków stosowano solenie i wędzenie, bo zepsuta, spleśniała żywność była groźna dla zdrowia. Rozwój szkodliwych dla ludzi mikroorganizmów można zatrzymać przez pasteryzację w wysokiej temperaturze lub dzięki zastosowaniu substancji działających hamująco lub niszcząco na bakterie, drożdże i pleśnie. Obecnie jako konserwanty i przeciwutleniacze stosuje się m.in.: związki siarki, witaminę C, benzoesany (jako środki antybakteryjne oraz przeciw-grzybicze), związki azotu (w produktach mięsnych). Konieczne jest sprawdzanie zawartości wszystkich składników na opakowaniu produktu, bo dodatki te, obecne nawet w małych ilościach, wykazują działanie alergizujące. Obliczono, że przeciętne dzienne spożycie szkodliwych dla organizmu dodatków do żywności może sięgać nawet 10-20 g.

KOSMETYKI

Do konserwowania mięsa czy ryb od wieków stosowano solenie i wędzenie, bo zepsuta, spleśniała żywność była groźna dla zdrowia. Rozwój szkodliwych dla ludzi mikroorganizmów można zatrzymać przez pasteryzację w wysokiej temperaturze lub dzięki zastosowaniu substancji działających hamująco lub niszcząco na bakterie, drożdże i pleśnie. Obecnie jako konserwanty i przeciwutleniacze stosuje się m.in.: związki siarki, witaminę C, benzoesany (jako środki antybakteryjne oraz przeciw-grzybicze), związki azotu (w produktach mięsnych). Konieczne jest sprawdzanie zawartości wszystkich składników na opakowaniu produktu, bo dodatki te, obecne nawet w małych ilościach, wykazują działanie alergizujące. Obliczono, że przeciętne dzienne spożycie szkodliwych dla organizmu dodatków do żywności może sięgać nawet 10-20 g. Niekorzystne oddziaływanie kosmetyków może objawić się reakcjami alergicznymi, łuszczeniem się skóry, przewlekłym trądzikiem czy wypadaniem włosów. Niekiedy prowadzić może także do zaburzeń miesiączkowania, kłopotów z zajściem w ciążę, zaburzeń potencji i działania gruczołów produkujących hormony. U osób cierpiących na problemy skórne stosowanie niewłaściwych kosmetyków może zaostrzać objawy choroby.

Od niedawna na świecie robią furorę tzw. kosmetyki ORGANIC, które nie są jeszcze obecne na polskim rynku. Wyroby oznaczone tym mianem muszą spełniać wiele rygorystycznych norm. Rośliny będące surowcem dla przemysłu spożywczego lub kosmetycznego muszą pochodzić z kontrolowanych upraw ekologicznych. W recepturach kosmetyków typu ORGANIC nie może być wielu substancji pochodzenia chemicznego (m.in. parabenów, pochodnych ropy naftowej; parafiny, wazeliny, glikolu propylenowego; wielu sztucznych środków zapachowych i barwiących). Dzięki temu nie aplikujemy codziennie skórze wielu szkodliwych, toksycznych substancji.

Warunki Prawne
Copyright 2009